To blog opowiada o mojej końskiej pasji. Piszę tu o koniach i jeździectwie, mojej wielkiej miłości, o figurkach koni, które zbieram, marki Schleich-S... niemal o wszystkim, co jest związane z końmi.
Zapraszam do czytania!

wtorek, 1 stycznia 2013

Happy New Year!

Drodzy Czytelnicy!

Składam Wam jak najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku!
Życzę Wam min.:
  • samych powodzeń 
  • duuuuuuuuużo radości
  • a przede wszystkim spełnienia marzeń!
 Szczęśliwego Nowego Roku 2013!!!













Pozdrawiam

horsefan




środa, 26 grudnia 2012

Komiks

Drodzy Czytelnicy!

Udało mi się zakończyć dawno temu zapowiadany projekt - komiks ze Schleich'ami w roli głównej. Zdołałam to zrobić głównie dlatego, że w te piękne Święta, leżę złożona chorobą. Przedstawiam Wam zatem pierwszy odcinek komiksu pt:. "Narodziny".

Mam nadzieję, że pierwszy odcinek komiksu Wam się podobał.
Z uwagi na chorobę (paskudną ospę) plenery urządziłam w moim pokoju. Ta piękna choinka też w nim stoi.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

horsefan

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Drodzy Czytelnicy!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chcę Wam złożyć jak najlepsze życzenia.
  • żeby duuuuuużo Wam schleichów przybyło (jeśli zbieracie),
  • dużo zdrowia, radości, spełnienia marzeń,
  • dobrych ocen (jeśli chodzicie do szkoły),
  • i wiele, wiele więcej...

Ale nie zapominajmy, że św. Mikołaj to biskup
A oto moja kartka ode mnie dla Was




A jeśli chodzi o Schleich...

Pozdrawiam

horsefan






sobota, 22 grudnia 2012

Legendy o koniach

Drodzy Czytelnicy!

Dość długo nie byłam obecna na blogu, gdyż zabrakło mi weny. Dopiero później przypomniałam sobie o tym, że zapowiadałam post z legendami o koniach.
Dodam jeszcze, że nabawiłam się ospy, więc nie jest ze mną najlepiej.

Legenda o pięciu klaczach proroka Mahometa

Legenda ta opowiada o powstaniu rasy czystej krwi arabskiej. Prorok Mahomet posiadał pięć klaczy o imionach: Saklavi, Kuhailan, O'Bajan, Hadban i Hamdani.  Inne wersje imion to: Kuhaylah, Saqleweyah, Abbayah, Bahdah i Hamdaneyah.
Pewnego dnia, po bitwie prorok wypuścił wszystkie konie, żeby się napiły przy wodopoju. Nagle doszło do kolejnego starcia (wróg rzucił się na proroka), więc Mahomet zawołał konie z powrotem. Rzecz jasna, poza tą piątką miał ogólnie więcej koni, ale tylko te pięć klaczy porzuciło wodę, nawet nie napiwszy się, tylko po to, by ratować swego pana. I tak z tych klaczy, tak wiernych i szlachetnych narodziła się rasa czystej krwi arabskiej.

Mitologia staroskandynawska i germańska

W mitologii staroskandynawskiej i germańskiej jest pewien ciekawy wątek mówiący o koniach. Bóg Odyn (germański Wotan) miał ośmionogiego konia o imieniu Sleipnir (lub jak kto woli: Slejpnir). Władca Asów (głównych bogów w mitologii staroskandynawskiej) dosiadał go w czasie walk z olbrzymami i innymi złowrogimi postaciami. Slejpnir pojawia się również w grze firmy Owlient - Howrse. W germańskiej mitologii jasne konie kojarzono z dniem, zaś te ciemne - z nocą. Starogermańska saga opowiada o dwóch ogierach: Skinfaxim i Hrimfaxim. Skinfaxi sprowadzał dzień, a Hrimfaxi - noc.

Powstanie koni pełnej krwi angielskiej

Wszystkie dzisiejsze konie pełnej krwi angielskiej uznaje się za potomków trzech ogierów. Dwa z nich były czystej krwi arabskiej, ale trzeci - Godolphin - był rasy berberyjskiej.
Legenda mówi, że był on podarunkiem beja Tunisu dla Ludwika XV, lecz nie przypadł on do gustu francuskiemu monarsze. Modne były wówczas konie andaluzyjskie i neapolitańskie.
Koń został sprzedany i tak odtąd wędrował z rąk do rąk. Wkrótce trafił do zwykłego paryskiego woźnicy. Właściciel prawie w ogóle o niego nie dbał, więc jak tu się dziwić, że pewnego dnia odmówił pracy. A wtedy pewien Anglik kupił go z litości i zabrał do Anglii. Tam stał się własnością lorda Godolphin, w którego stadzie służył jako próbnik. Jego niewdzięcznym zadaniem było sprawdzać czy klacz jest gotowa do pokrycia, lecz kryjącym ogierem w tym stadzie był Hobgoblin. Nie był zbyt szarmanckim samcem, gdyż ciągle odmiawiał pokrycia pięknej klaczy - Roksany. Dzięki temu jednak nasz bohater, wtedy o imieniu Godolphin Barb stał się ojcem wspaniałego konia wyścigowego, poczętego z Roksaną. Nosił o imię Lath. Od tej pory Godolphin stał się czołowym ogierem w stadzie i został przodkiem wielu znakomitych koni... pełnej krwi angielskiej.

Legenda o Lechu, Czechu i Rusie

Tę opowieść powinno znać każde polskie, czeskie czy rosyjskie dziecko. Mowa w niej o trzech słowiańskich braciach: Lechu, Czechu i Rusie.
W wiosce, w której mieszkali ów trzej bracia biło źródło wody. Było ono - według tradycji - święte. Przy nim pasł się biały koń, który również był święty.
Najstarszym z braci był Lech, później Czech, a najmłodszy był Rus. Pewnej nocy Lechowi przyśnił się kasztanowaty koń. Poszedł więc do kapłana zapytać, o co ten sen znaczy. Kapłan powiedział mu, że przeznaczony mu jest kasztanowaty koń. Tak więc Lech dostał kasztanowatego źrebaka. Później jego braciom przyśniły się kare konie, i takie źrebaki dostali.
Minęło wiele lat i bracia z chłopców wyrośli na mężczyzn. Pewnego razu przyszedł do nich kapłan i oznajmił, że zostali wybrani, aby wziąć białego konia i zabrać go do głównej świątyni Światowida, boga o czterech twarzach. Cała trójka uczyniła tak, jak kapłan im kazał. Wzięli konia i pojechali. Kiedy dotarli przed świątynię błyskawica uderzyła z nieba i ukazał się Światowid. Przyjął on dar od braci i kazał im wyruszyć w cztery strony świata. Lech, Czech i Rus wędrowali wiele dni i wiele nocy, ale nadal cała trójka nie wiedziała, gdzie może się osiedlić. W końcu dotarli na zachód, nad brzeg Wisły, kiedy akurat zachodziło słońce. Na czerwonym od promieni słońca niebie Lech dostrzegł białego orła i stwierdził, że właśnie tutaj zechce się osiedlić. Na miejscu skąd rzekomo Lech zobaczył orła, powstało miasto - Gniezno. Później powstał także kraj o nazwie Polska.  Lecz co z pozostałymi braćmi? Czech pojechał na południe i założył kraj - dziś znany jako Czechy. Rus powędrował na wschód i założył Ruś - obecnie znaną jako Rosja.
W czeskiej wersji legendy występują tylko Lech i Czech. 
Zapytacie: dlaczego właśnie tę legendę piszesz? Piszę ją dlatego, że mowa w niej o koniach oraz dlatego, że stanowi kolebkę naszej słowiańskiej kultury.

Mam nadzieję, że Wam się podobał dzisiejszy post.
Niedługo może pojawić się komiks:)

Pozdrawiam

horsefan

sobota, 8 grudnia 2012

Wakacje w Karlowych Warach

Drodzy Czytelnicy!

Teraz, kiedy śnieg już mamy za oknami, jest zimno, a ptaki poleciały na południe, pewnie tęsknicie za latem i wolnym czasem. Ja też. Specjalnie dla tego zrobiłam sesję w czeskim mieście o nazwie Karlowe Wary. Co prawda, zaczynała się już jesień...







To tyle. Jest tego
Niedługo post z legendami o koniach:)

Pozdrawiam

horsefan

poniedziałek, 19 listopada 2012

Rasy koni - konie huculskie

Drodzy Czytelnicy!

Zapewne już z tytułu wiecie, że ten post będzie wyjątkowy. Dlaczego? Mój koń - Panek - jest rasy huculskiej!
Ta rasa jest niezwykła z kilku ważnych przyczyn. Ale o tym za chwilę. . .

Historia

Hucuły to dość prymitywna, górska rasa. Swoje początki zawdzięcza dzikim tarpanom, niegdyś zamieszkującymi całą Europę. Wyginęły stosunkowo niedawno. Ostatni dziki tarpan (klacz) padł w 1880 roku! A ponieważ, że był to dziki tarpan, to jakieś musiały być wcześniej oswojone. Z tych oswojonych powstały trzy rasy: konik polski, koń huculski i kuc bośniacki.
W średniowieczu hucuły służyły w armii, ze względu na swoją siłę i wytrzymałość (mogą udźwignąć do 285 kg!). W czasach, kiedy sporo Tatarów zamieszkiwało Rzeczpospolitą krzyżowano je z końmi arabskimi. Stąd też "arabski" wygląd niektórych koni (do takich należy Panek).Są bardzo długowieczne.
W 1924 roku otoczono rasę opieką i założono Związek Hodowców Koni Rasy Huculskiej. W tym samym roku niejaki M. Hollander (pisane z takimi dwiema kropkami nad "o") zainicjował rejestrację klaczy tej rasy, przez co rasa została objęta ochroną.  

Wygląd

Panek z Iją i Myszą
Hucuły mają krępą budowę ciała. Szyja jest krótka, ale nie za słaba. Ich głowy są profilu suchego. Kłąb niewysoki, ale wyraźny. Grzbiet silny. Wysokość w kłębie ok. 135-140 cm. Zad jest mocny. Chodzą dość energiczne. Posiadają krótkie, mocne kończyny o małych kopytach (ale jak zawsze są wyjątki). Występujące maści: gniada, kara (czarna), myszata, kasztanowata lub srokata. Często chorują na wady stawów skokowych.
Hodowlę prowadzi się w Polsce, Rumunii, Słowacji i na Ukrainie.
Panek i Pinio


Pozdrawiam

horsefan

niedziela, 11 listopada 2012

W stadninie Parasola cz. 2

Drodzy Czytelnicy!

Przepraszam, że przez jakiś czas się nie odzywałam do Was, ale zabrakło mi czasu i weny. Dopiero teraz przypomniało mi się, że nie wstawiłam na bloga wszystkich zdjęć.
Zadam jeszcze Wam takie oto pytanko: pamiętacie, jak napisałam o Ramzesie, "koledze" Parasola?
Zamierzam napisać o jego innych znajomych, między innymi o :
- Lady (jeżdżę na niej, to wielka chempionka w skokach)
- Lila
- Fuga (córka Ramzesa)
- Danser
- Guernica (czyta się: guernika, córka Ramzesa, chempionka w skokach)
- Galliano (syn Ramzesa)
- Noble One
- Flamenco
- Ferrero

Na razie innych koni nie mam w planie. Ale tematem posta nie są moje postanowienia, ale dalszy ciąg zdjęć.



Te były najładniejsze;) Reszta w następnym poście.

horsefan