To blog opowiada o mojej końskiej pasji. Piszę tu o koniach i jeździectwie, mojej wielkiej miłości, o figurkach koni, które zbieram, marki Schleich-S... niemal o wszystkim, co jest związane z końmi.
Zapraszam do czytania!

piątek, 22 lutego 2013

Mróz i Śnieżek - dwa nowe konie na Howrse

Kochani Czytelnicy!

Niedawno na Howrse.pl pojawiła się nowa boska klacz - Mróz. Czasem, gdy się ją wyzwoli daje ona graczowi Okrycie Hypnosa, pozwalające położyć konia spać, nawet jeśli nie jest zarejestrowany w ośrodku jeździeckim. Jak wcześniej opisywałam (post: Howrse cz. 2), wynikiem pokrycia Mgły Snowem jest Ocean.

Mróz

 Mróz może być raz w życiu pokryta Oceanem, czego wynikiem będzie Śnieżek. Im jest zimniej tym czuje się on lepiej.

Śnieżek (źrebak)

Prawda, że mały Śnieżek jest uroczy?

Śnieżek (dorosły)
 A dorosły wygląda jak koń andaluzyjski...

Ojciec Śnieżka - Ocean


 Pozdro

horsefan

poniedziałek, 18 lutego 2013

Biała sesja - moje piękne Leukerbad

Hej Wszystkim!

Tym razem pozdrawiam moich wszystkich Czytelników z pięknego o tej porze roku Leukerbad w Szwajcarii, gdzie przyjechałam z rodzicami na narty (jak co roku, od lat już dziesięciu).

Leukerbad to stare miasteczko, położone między dwoma wielkimi masywami górskimi. Spacerując jego uliczkami, cofamy się w czasie o wieleset lat, a wytrwały wędrowiec trafi także na ślady starożytnych Rzymian. Trudno w to być może uwierzyć, patrząc jak niedostępnym miejscem Leukerbad jest dzisiaj, a przecież kiedyś było zapewne w stopniu jeszcze większym. A może to właśnie z tego powodu to właśnie Rzymianie ponad dwa tysiące lat temu założyli tutaj pierwszą osadę.
Stare miasteczko jest rzeczywiście przepiękne, a mieszkańcy pielęgnują tradycję. Co nie oznacza bynajmniej, że nie jest nowocześnie. Leukerbad łączy tradycję z nowoczesnością, ot jak chociażby te dwie piękne syrenki, które można spotkać na małych uliczkach tego miasteczka.



Otoczenie miasteczka przypomina mi Narnię. Sami zresztą zobaczcie i oceńcie.











W Leukerbad każdy znajdzie coś dla siebie. Trasy narciarskie są bardzo urozmaicone, błękitne dla początkujących, ale są też trasy tak czarne, że bezpieczeństwa narciarzy strzegą takie znaki :):

Inną sprawą jest to, że małe lego ludki (lub też, jak mówi moja mama, małe żaby, a to pewnie z tego powodu, że jakiś względów większość maluchów nosi zielone stroje narciarskie)  nie robią sobie z trupiej czachy wiele i śmigają z prędkością światła, mało sobie robiąc z praw fizyki.

Po południu, czekają na nas wspaniałe baseny i gorące źródła!

Zachęcam gorąco każdego kto planuje przyszłoroczny wypad narciarski aby przyjechał właśnie tu! W piękne Alpy do Leukerbad! 


Oczywiście, moje Scheichy podróżowały ze mną. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć moich ulubionych koników.

Widok z naszego balkonu
Klacz islandzka i klacz dartmoor


Jako, że do Leukerbad przyjeżdżamy już od wielu lat, mamy tu wielu przyjaciół. Jeden z nich, Bernhard, jest farmerem i ma swoje gospodarstwo rolne. Odwiedzamy je często, najczęściej z tatą, dla mamy organiczne zapachy są trudne do wytrzymania :). Bernhard ma całkiem pokaźne stadko. Opiszę poniżej te krówki, które podobają nam się najbardziej.


A oto Simena. Jest jedną z krówek Bernharda. W tym roku w jego obórce urodziły się bardzo miłe cielaki, które zachowują się jak psy. Oblizują człowieka i ciągle domagają się pieszczot. Simena jest akurat najstarsza - ma niecałe cztery miesiące. Druga w kolejności jest Bettina. Najmłodsza z całej trójki - Baeli skończyła właśnie trzeci tydzień życia. A to nie koniec, bo za jakieś dwa tygodnie w oborze ma się urodzić kolejny mały cielaczek...

Baeli
Bettina
Prawda, że są śliczne? A ich mamy dają wspaniałe smaczne alpejskie mleczko, zupełnie jak z reklamy Milki!

To tyle na dziś. Dzięki, że oglądacie mój blog, nawet kiedy jestem za granicą.
Pozdro

horsefan

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki

Kochani Czytelnicy!

Czy znaleźliście już swoją ukochaną/ukochanego? Dziś Walentynki - dzień Zakochanych!
Choć w mojej rodzinie świętujemy to dwojako: tak, jak wspomniałam powyżej oraz są to urodziny mojego Taty. Wiąże się z tym nawet dość zabawna, ale krótka historia: ponieważ mój tatko urodził się w dzień św. Walentego, babcia chciała dać mu na imię Walenty. Ale wtedy do akcji wkroczył mój dziadek i oświadczył, że "jego syn nie będzie miał tak na imię, bo jest ono za babskie", czy jakoś tak...
Teraz wrzucę kilka "walentynkowych" fotek ze schleichami:

Tutaj jest już trochę rodzinnie:)
A na koniec:
To pa!:)

horsefan

poniedziałek, 11 lutego 2013

Szwajcarskie ferie

Drodzy Czytelnicy!

Pewnie jak większość z Was, wyjechałam na ferie. Jestem w Szwajcarii, w małej wiosce - Leukerbad. Dawno temu została odkryta przez Rzymian, którzy pozostawili po sobie min.: wspaniałe freski w kościele, ale to już inna historia.

W czasie mojej nieobecności, 9 lutego świętowałam swoje urodziny. Dostałam kolejne Schleichy i tym razem to: klacz rasy Dartmoor Pony, klacz rasy Islandzkiej oraz leżącego źrebaka haflinger. Niedługo wybiorę się na dwór i telefonem zrobię szybką sesję. 
Całe miasteczko jest pokryte śniegiem, więc będzie na tej sesji dość biało:). 
A jeśli chodzi o Leukerbad, to odwiedźcie stronę www.leukerbad.ch. Wioska ma także własny blog leukerbad-blog.blogspot.ch (strona jest w języku niemieckim).

Pozdro

horsefan

PS Polecam Wam blog kronikiegipskie.blogspot.com.

niedziela, 27 stycznia 2013

Rasy koni - Kucyki Szetlandzkie

Kochani Czytelnicy!

Już dawno nie było mnie na blogu i mam tego świadomość. Powodem tego był tzw. "sezon testów" w mojej szkole.
Niedawno pomyślałam, że jeszcze nie pisałam o żadnej rasie kucyków, ale stwierdziłam, że skoro mam figurki rasy Szetlandzkiej, to mogę właśnie o nich napisać.

Pokrój


Kucyki Szetlandzkie są jednymi z najmniejszych kucyków. Ich wzrost nie jest jednak wynikiem hodowlanym, lecz naturalnym. Mimo tego, że w kłębie mają ok. 100 cm, to i tak zachowują harmonijną budowę ciała. Głowa jest długa i zazwyczaj sucha. Łopatki również są długie, a kłąb słabo zaznaczony. Ich kłoda jest masywna o głębokiej klatce piersiowej. Zaś zad jest silny i okrągły. Kucyki te, kiedy chodzą to drobią. Odznaczają się też dużą wytrzymałością. Występują u nich wszystkie maści, prócz tarantowatego.

Historia

Podejrzewa się, że rasa wywodzi się od koni prehistorycznych. W czasach silnych zlodowaceń doszło do skarłowacenia koni. W późniejszych dziejach zasiedliły Wyspy Szetlandzkie (stąd nazwa). Dzieliły te tereny z kucami celtyckimi, z którymi się skrzyżowały. Podobnie było z kucami nordyckimi, które pojawiły się tam w I wieku n.e., prawdopodobnie za sprawą Wikingów.
Przez wiele lat służyły jako zwierzęta pociągowe i wierzchowe, stale żyły na powietrzu, a ich menu było bardzo skromne.
Kiedy to w 1847 r. zakazano zatrudniania kobiet i dzieci w kopalniach, Kucyki Szetlandzkie zaczęły również pracować pod ziemią.
W roku 1870 lord Londonderry założył swoją słynną stadninę na wyspie Bressay. Dzięki temu kuce stały się popularne jako wierzchowce dla dzieci, zwierzęta zaprzęgowe oraz znalazły pracę w cyrku.
Na przełomie wieków ich hodowla rozprzestrzeniła się na całą Anglię, a później - na cały świat. W 1890 roku założono księgę stadną.


Kucyki Szetlandzkie w wydaniu Howrse






Sandra - klacz szetlandzka, wydanie Schleich

Pozdro

horsefan

sobota, 5 stycznia 2013

Nowe Schleichy na 2013 rok

Cześć Wszystkim!

Nowy rok się rozpoczął, wszyscy się cieszą, a firma Schleich-S wydaje w styczniu nową linię figurek.
Zaskoczyła mnie liczba tych nowości, dużo ich jest. Cała rodzina koni rasy lipican została wycofana i zastąpiona tylko klaczą i źrebakiem. Trochę to smutne, że nie zobaczymy już na sklepowych półkach starych figurek, ale ta nowa klacz całkiem nieźle się prezentuje, a zwłaszcza jej fryzura, która strasznie wpadła mi w oko!
Lipizzaner
Nowa klacz lipican ze źrebakiem

Drugą nowością jest klacz hanowerska i źrebię. Stare wersje figurek (z wyjątkiem ogiera), również jak lipicany, zostały wycofane.
Jeśli chodzi o moją opinię, to nie jest ta zmiana najlepsza. Klacz, mimo, że wygląda bardziej naturalnie, to ma niemalże identyczną pozę, co źrebak. Trochę to sztuczne wygląda i wydaje mi się, że tu projektanci Schleich-S nie mieli pomysłu, jaką pozę mają owe figurki przybrać.
Hanoverian
Jeszcze w jednej rodzinie nastała zmiana. U koni rasy haflinger  usunięto klacz i ogiera, a na ich miejscu pojawiła się nowa, nieco lepsza klacz. Jak w pozostałych przypadkach jest ona naturalniejsza i ma lepszy odcień maści.
Nie mam do niej zarzutów.
Haflingers
Klacz razem ze źrebakami
 U innych koni i kucyków też nastąpiły zmiany. Parze arabskiej, szwarcwaldzkiej i knabstrupper zabrano źrebięta (szwarcwaldzkiej roczniaka), tak samo jak kucykom szetlandzkim. Wycofano też wałacha rasy Palomino.

Pojawiły się nowe rasy: Appaloosa, Shire i kucyki rasy Fell.
Oto ich zdjęcia:
Appaloosa
Appaloosa


Shire Horse
Konie Shire







Fell Ponies
Kucyki rasy Fell
To wszystko o nowych figurkach. Wycofano też zestaw jeździecki do skoków i zwykły zestaw do jazdy klasycznej, które zastąpiono lepszymi i ładniejszymi. Miejmy nadzieję, że wkrótce pokażą się także w Polsce...
Wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony www.schleich-s.com
Pozdrawiam
horsefan

wtorek, 1 stycznia 2013

Happy New Year!

Drodzy Czytelnicy!

Składam Wam jak najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku!
Życzę Wam min.:
  • samych powodzeń 
  • duuuuuuuuużo radości
  • a przede wszystkim spełnienia marzeń!
 Szczęśliwego Nowego Roku 2013!!!













Pozdrawiam

horsefan