Hej Kochani!
Tak jak obiecałam - komiks!
Udało mi się go wczoraj zrobić telefonem przy pierwszej wolnej chwili. Scenariusz wymyśliłam na poczekaniu, więc nie miejcie do mnie pretensji, jeśli Wam się nie spodoba.
Komiks ilustruje spojrzenie na wszechobecną w dzisiejszych czasach szkołę, która ma ostatnio tak zajmuje mi czas. (Stąd też pomysł na historię.) Zmieniłam także wygląd dialogów - w poprzednim komiksie (tu) były dymki, ale wiedzcie, że zrobiłam je w programie Paint, ale dość szybko zapomniałam jak się robi odpowiednią rozdzielczość zdjęć, przy okazji nie powiększając pikseli. Czytaliście kiedyś "Koziołka Matołka"? Jeśli nie, to powiem krótko, że tam dialogi były pod obrazkami. I tak ja to zrobiłam. Poza tym, zwierzęta w komiksie mówią, więc się nie zdziwcie...
Poznajmy bohaterów komiksu.
Bułany źrebak na drugim planie to Fiord i jest rasy achał-tekińskiej. Ta mała, kara klaczka za nim to Carmen (czytać: karmen), rasy fryzyjskiej. Obok niej jest jeszcze jedna źrebaczka, także bułana, ale trochę ciemniejsza od Fiorda. Jest rasy andaluzyjskiej i na imię jej Elena. Obok nich są dwie bliźniaczki-kucyki, rasy szetlandzkiej - Moon (ciemniejsza, znajduje się trochę z tyłu) i Sun (jaśniejsza, jest bardziej z przodu).
Fiord: Wy, a wiecie co to właściwie jest szkoła?
Carmen: Nie wiem, ale słyszałam, że ludzkie źrebięta chodzą tam się "uczyć". Całe dnie spędzają w ławkach, gapiąc się na dorosłego człowieka, którego nazywają nauczycielem.
Moon: Co za nuda! Ja bym umarła w takich warunkach, a ty Sun?
Sun: Ja też. A to siedzenie w ławkach - co za koszmar!
Elena: A mnie interesuje ta "szkoła". Chodźcie, dowiedzmy się czegoś.
Carmen (niechętnie): No, dobra...
Moon & Sun: Taaaak!!!
[Nieopodal przechodzi stajenna Agnieszka]
Moon: Hej Aga!
[Kobieta, nucąc pod nosem, zwraca na nią uwagę]
Agnieszka: Cześć, źrebaki.
Elena: Chcielibyśmy się dowiedzieć, co to jest szkoła.
Agnieszka: Szkoła? To takie miejsce, gdzie ludzie uczą się różnych rzeczy.
Fiord: Jakich rzeczy?
Aga: Przeróżnych. Matematyki, języków, historii, przyrody...
Źrebaki razem: Aha.
Elena: Carmen twierdzi, że w szkołach ludzie ciągle siedzą w ławkach i gapią się na jakiegoś dorosłego. Czy to prawda?
Agnieszka: Tak, ale uczniowie nie słuchają ciągle słów nauczyciela. Mają przerwy i obiad, a potem, po paru lekcjach idą do domu albo mają dodatkowe zajęcia.
Carmen: Uuuuu...
Sun: To zdecydowanie nie dla mnie. Za dużo nudy.
Moon: I nauki. Ale dzięki Aga, za to, że nam wyjaśniłaś.
Aga: Spoko. Miło mi było Wam to wyjaśnić. To pa, muszę już iść.
Źrebaki: Paaa!
Sun: Jeju, współczuję ludzkim źrebiętom. Muszą cały dzień się uczyć.
Fiord: Mi także ich żal. Za mało ruchu.
Carmen: Cieszę się, że jestem koniem. Mogę biegać cały dzień po polu i bawić się, nie tak, jak tamci.
Elena: No, bez przesady. Roczniaki już się uczy chodzić z siodłem na grzbiecie. Prędzej czy później, i tak będziemy musieli się uczyć.
Moon: Nieeee....!
Fiord: Ej, a może się w coś pobawimy?
Elena: Już wiem! W berka!
Moon, Sun i Carmen: Tak, w berka!
Fiord: Okej, a kto jest berkiem?
Reszta: TY!!!
Fiord: Dlaczego ja?
KONIEC
Mam, nadzieję, że komiks Wam się podobał:)
Pozdrawiam
horsefan
To blog opowiada o mojej końskiej pasji. Piszę tu o koniach i jeździectwie, mojej wielkiej miłości, o figurkach koni, które zbieram, marki Schleich-S... niemal o wszystkim, co jest związane z końmi.
Zapraszam do czytania!
Zapraszam do czytania!
Strony
niedziela, 24 listopada 2013
niedziela, 10 listopada 2013
Rasy koni - Camargue
Hej Wszyscy!
Przepraszam, że od dłuższego czasu nie pisałam, ale znowu zabrakło mi weny i nie miałam czasu przez tak zwaną szkołę. Dziś francuskie konie Camargue, pełniące we Francji rolę podobną do naszych koników polskich. Ale zanim przejdziemy do rzeczy...
Ogłoszenia parafialne!
Mam do Was jedno, małe pytanko, bo chciałabym coś zrobić ze Schleich'ami. Jak myślcie - kolejna sesja, czy może następny komiks? A może to Wy możecie mi coś podsunąć?
Cóż, czekam na odpowiedzi w komentarzach.
A teraz zapraszam na post o koniach rasy Camargue.
Budowa i wygląd
Są to konie średniej miary oraz mocnej budowy o cechach hiszpańsko-mauretańskich. Głowa jest również średniej wielkości, o profilu najczęściej garbonosym. Konie Camargue (czyt. kamarg) posiadają krótkie szyje i często strome łopatki. Grzbiet jest krótki, a zad lekko ścięty. Klatka piersiowa zazwyczaj głęboka, a kończyny są solidne, czasem z małymi szczoteczkami pęcinowymi. Konie te posiadają kopyta płaskie i duże. Umaszczenie - wyłącznie siwe. Wysokość w kłębie wynosi ok. 135-150 cm.
Historia
Na podstawie rysunków naskalnych z jaskini Solutré (departament Saône-et-Loire) uznano konia prehistorycznego za bezpośredniego przodka koni Camargue, które z kolei francuski hipolog prof. Bourdelle uważa za bliskich krewniaków tzw. koni Solutré, wywodzących się od Equus caballus fossilis. Bezpośrednie sąsiedztwo z Hiszpanią umożliwiło dodatek krwi arabskiej i berberyjskiej koniom Camargue. Na dowód tego powiem, że większość tych koni ma - już wcześniej wspominaną - głowę garbonosą, która jest typowa dla koni berberyjskich, podczas gdy niewielka ich liczba posiada głowę profilu prostego, która jest typowa dla koni arabskich. Tak więc Camargue to zdziczała rasa o pochodzeniu orientalno-iberyskim, od ponad 200 lat żyjącej na swobodzie, bez dolewu obcej krwi.
Od roku 1968 jest prowadzona księga stadna, a populacja znajduje się pod czujnym okiem stacji hodowlanej Tour du Valat. Te półdzikie, niewielkie koniki noszą także nazwę Crin Blanc tzn. "biała grzywa", co się zapewne wzięło od umaszczenia. Należą one do biologicznych skarbów regionu Camargue.
Na koniec dodam, że konie Camargue (a właściwie koń) pojawiły się na Howrse jakiś czas temu jako dzikie konie. Niestety, mnie nie udało się go zdobyć, ale gratuluję graczom, którym się udało:)
Pozdrawiam Was i życzę miłego, jutrzejszego Dnia Niepodległości:)
horsefan
Przepraszam, że od dłuższego czasu nie pisałam, ale znowu zabrakło mi weny i nie miałam czasu przez tak zwaną szkołę. Dziś francuskie konie Camargue, pełniące we Francji rolę podobną do naszych koników polskich. Ale zanim przejdziemy do rzeczy...
Ogłoszenia parafialne!
Mam do Was jedno, małe pytanko, bo chciałabym coś zrobić ze Schleich'ami. Jak myślcie - kolejna sesja, czy może następny komiks? A może to Wy możecie mi coś podsunąć?
Cóż, czekam na odpowiedzi w komentarzach.
A teraz zapraszam na post o koniach rasy Camargue.
Budowa i wygląd
| Źródło: pl.wikipedia.org |
Historia
Na podstawie rysunków naskalnych z jaskini Solutré (departament Saône-et-Loire) uznano konia prehistorycznego za bezpośredniego przodka koni Camargue, które z kolei francuski hipolog prof. Bourdelle uważa za bliskich krewniaków tzw. koni Solutré, wywodzących się od Equus caballus fossilis. Bezpośrednie sąsiedztwo z Hiszpanią umożliwiło dodatek krwi arabskiej i berberyjskiej koniom Camargue. Na dowód tego powiem, że większość tych koni ma - już wcześniej wspominaną - głowę garbonosą, która jest typowa dla koni berberyjskich, podczas gdy niewielka ich liczba posiada głowę profilu prostego, która jest typowa dla koni arabskich. Tak więc Camargue to zdziczała rasa o pochodzeniu orientalno-iberyskim, od ponad 200 lat żyjącej na swobodzie, bez dolewu obcej krwi.
Od roku 1968 jest prowadzona księga stadna, a populacja znajduje się pod czujnym okiem stacji hodowlanej Tour du Valat. Te półdzikie, niewielkie koniki noszą także nazwę Crin Blanc tzn. "biała grzywa", co się zapewne wzięło od umaszczenia. Należą one do biologicznych skarbów regionu Camargue.
| Konie Camargue w wersji Schleich |
Na koniec dodam, że konie Camargue (a właściwie koń) pojawiły się na Howrse jakiś czas temu jako dzikie konie. Niestety, mnie nie udało się go zdobyć, ale gratuluję graczom, którym się udało:)
![]() |
| A tak wygląda ten francuski koń na Howrse |
Pozdrawiam Was i życzę miłego, jutrzejszego Dnia Niepodległości:)
horsefan
sobota, 2 listopada 2013
Liebster Blogger Award
Cześć kochani Czytelnicy!
Inna blogerka, Pola:-), która również prywatnie jest moją dobrą koleżanką, nominowała mnie na swoim blogu Taki zwyczajny blog do Liebster Blogger Award. Cóż, muszę odpowiedzieć na zadane na blogu Poli pytania. Oto one:
Inna blogerka, Pola:-), która również prywatnie jest moją dobrą koleżanką, nominowała mnie na swoim blogu Taki zwyczajny blog do Liebster Blogger Award. Cóż, muszę odpowiedzieć na zadane na blogu Poli pytania. Oto one:
1. Jaki jest twój ulubiony napój?
Cóż, sama nie wiem. Chyba woda, jakoś nie lubię tych słodkich napojów typu coca-cola, sprite itp.
2. Co najbardziej cię nudzi?
Rzadko kiedy się nudzę, nawet na zadaniu z matmy. Nie cierpię, kiedy ktoś obok mnie "ględzi trzy po trzy" - jak mówi moja babcia. To takie nudne i wkurzające!
3. Jak najczęściej się czeszesz?
Zwykły koński ogon (w końcu jestem fanem koni:)).
4. Która książka najbardziej cię wzruszyła?
Ryczałam jak bóbr przy książce napisanej przez znanego, francuskiego archeologa - Christiana Jacq - pt.: Królowa Słońce, której główną bohaterką jest Achnesa (Anchesenpaaton, później Anchesenamon), córka Echnatona, faraona heretyka i żona osławionego Tutanchamona. Najsmutniejszymi momentami były, kiedy Tut (Tutanchamon) zmarł i kiedy Achnesa zginęła... ogółem płakałam na momentach ze śmiercią w roli głównej.
5. Twój ulubiony cytat?
Mało się znam na cytatach, ale niedawno wpadł mi do ucha cytat Coco Chanel:
"Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety niezadbane", czy jakoś tak...
6. Jakie są twoje ulubione słodycze?
Wprost kocham czekoladę, ale ostatnio postanowiłam zadbać o siebie i jem ją coraz rzadziej.
7. Gdybyś mogła kupić sobie jakiś jeden magiczny gadżet, jakibyś wybrała?
Nie mam pojęcia. Miecz świetlny z Gwiezdnych Wojen? Złoty kompas z książki Philipa Pullmana pod tym samym tytułem? A może różdżkę Harry'ego Pottera? Raczej któreś z nich.
8. Jaka jest według ciebie najnudniejsza szkolna lektura?
Chyba Charlie i fabryka czekolady, choć nie jestem pewna. Z jednej strony książka jest pouczająca, ale z drugiej jej język jest tak dziecinny (jak na moje kryteria), że chciało mi się spać, kiedy to czytałam.
9. Jaki był najgorszy film, jaki kiedykolwiek oglądałaś?
Większość filmów jakie oglądałam są niezłe, ale film John Carter mnie dobił. Aktor grający tytułowego bohatera kompletnie nie był w stanie utrzymać swojej roli, przez co zepsuł cały film.
10. Czy mogłabyś być wegetarianką?
Nawet gdybym chciała, nie mogłabym. Moja grupa krwi to 0Rh+ tj. grupa krwi odziedziczona rzekomo po ludziach z prehistorii, którzy, jak wiemy, żywili się głównie mięsem. To dlatego między innymi, ślinię się na widok surowego mięsa i po chwili od razu robię się głodna. Poza tym ubóstwiam sushi, co jak na osobę w moim wieku jest uważane za dziwne. W czasie gdy inni brzydzą się na widok surowego łososia/tuńczyka zawiniętego w ryż i algi, ja zajadam się tym do woli. To też zależy trochę od gustu kulinarnego, choć przyznaję, że czasem (i mam to do dzisiaj) mam ochotę, o czym wcześniej wspominałam, na surową rybę bądź mięso. Tak więc jedzenie mięsa mam "we krwi" i bez niego byłabym pozbawiona podstawowych składników do życia...
11. Czy lubisz siebie?
To trudne zagadnienie. Podejrzewam, że autorka tego pytania dodała je specjalnie, gdyż mam kłopot z polubieniem siebie. Jest z tym związana dość długa historia, której wolę tutaj nie opisywać. Cóż, walczę z tym i staram się polubić. Dodatkowo pomaga mi religia (tj.Chrześcijaństwo---> Kościół Rzymskokatolicki). Jak na razie idzie mi całkiem spoko... Na razie.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Ciebie, Polu, też:)
To pa
horsefan
czwartek, 31 października 2013
Polscy Herosi
Cześć Wszystkim!
Teraz napiszę krótko o moim nowym blogu - Polskich Herosach. To blog-fanfiction o tematyce podobnej do Percy'ego Jacksona. Piszę je z koleżankami, z czego jedna jest na bloggerze i ma blog:
takizwyczajnyblog.blogspot.com.
Z tej okazji założyłyśmy nowe konto. Zapraszam do czytania:
polscy5herosi.blogspot.com
Pozdrawiam i zapraszam do czytania:)
horsefan
Teraz napiszę krótko o moim nowym blogu - Polskich Herosach. To blog-fanfiction o tematyce podobnej do Percy'ego Jacksona. Piszę je z koleżankami, z czego jedna jest na bloggerze i ma blog:
takizwyczajnyblog.blogspot.com.
Z tej okazji założyłyśmy nowe konto. Zapraszam do czytania:
polscy5herosi.blogspot.com
Pozdrawiam i zapraszam do czytania:)
horsefan
Konie zimnokrwiste i gorącokrwiste
Hej Kochani!
Dziś piszę post z powodu, iż od dawna chciałam napisać o koniach zimnokrwistych i gorącokrwistych, ale mi, rzecz jasna, się nie udawało.
Zacznijmy od tego, że kaliber to kolejne kryterium koni. Jest znacznie ważniejsze niż wysokość w kłębie, gdyż w wyższym stopniu decyduje o użytkowości konia. Odnosi się ono do masywności budowy, czy tu chodzi o kości, czy umięśnienie. Na przykład silne konie rasy cob określa się jako kalibrowe, choć ich wysokość w kłębie może być taka sama jak u koni czystej krwi arabskiej. Z kolei na arabach nie można używać tego określenia, a nawet na często o 20 cm wyższych koniach pełnej krwi angielskiej. I tu pojawia się pytanie: dlaczego? Konie te są czystej krwi, co się wiąże również z delikatną budową, przez co nie nadają się do ciężkiej pracy. Dlatego też tzw. "ciężkim jeźdźcom" zaleca się nie konie wysokie i pełne gracji, ale silne, kalibrowe.
Konie zimnokrwiste biją rekordy w wadze i umięśnieniu. Zostały wyhodowane do ciężkiej pracy w polu i ciągnięcia ciężarów. Mają zrównoważony temperament i spokojny charakter - czyli zimną krew. Prawdopodobnie właśnie temu zawdzięczają swoją nazwę.
Jak pewnie się już domyślacie, podział na gorącokrwiste konie i zimnokrwiste bierze się od kalibru i pochodzenia, a nie temperatury ciała.
Teraz o koniach gorącokrwistych. Wcześniej już wspominane konie pełnej krwi angielskiej i czystej krwi arabskiej to rasy czyste, od których wywodzą się wszystkie dzisiejsze rasy półkrwi. Mimo tego zarówno araby, jak i angliki oraz konie półkrwi zalicza się do gorącokrwistych, choć różnią się nieco kalibrem. Ale i tak konie czystej krwi są delikatniejszej budowy niż te półkrwi.
Określenia gorącokrwisty i zimnokrwisty odnoszą się do ras, lecz grup ras. I to się tyczy każdej rasy, bez wyjątków. Nawet konia, któremu trudno ocenić rasę, od razu można zaliczyć do zimnokrwistych lub gorącokrwistych.
Dzisiejszy post był dość długo przeze mnie planowany i mam nadzieję, że moje starania nie poszły na marne i to, co napisałam się Wam podoba:)
Pozdrawiam
horsefan
Dziś piszę post z powodu, iż od dawna chciałam napisać o koniach zimnokrwistych i gorącokrwistych, ale mi, rzecz jasna, się nie udawało.
| Konie rasy Clydesdale są zaliczane do koni zimnokrwistych |
Zacznijmy od tego, że kaliber to kolejne kryterium koni. Jest znacznie ważniejsze niż wysokość w kłębie, gdyż w wyższym stopniu decyduje o użytkowości konia. Odnosi się ono do masywności budowy, czy tu chodzi o kości, czy umięśnienie. Na przykład silne konie rasy cob określa się jako kalibrowe, choć ich wysokość w kłębie może być taka sama jak u koni czystej krwi arabskiej. Z kolei na arabach nie można używać tego określenia, a nawet na często o 20 cm wyższych koniach pełnej krwi angielskiej. I tu pojawia się pytanie: dlaczego? Konie te są czystej krwi, co się wiąże również z delikatną budową, przez co nie nadają się do ciężkiej pracy. Dlatego też tzw. "ciężkim jeźdźcom" zaleca się nie konie wysokie i pełne gracji, ale silne, kalibrowe.
Konie zimnokrwiste biją rekordy w wadze i umięśnieniu. Zostały wyhodowane do ciężkiej pracy w polu i ciągnięcia ciężarów. Mają zrównoważony temperament i spokojny charakter - czyli zimną krew. Prawdopodobnie właśnie temu zawdzięczają swoją nazwę.
| Konie arabskie są koński gorącokrwistymi |
Jak pewnie się już domyślacie, podział na gorącokrwiste konie i zimnokrwiste bierze się od kalibru i pochodzenia, a nie temperatury ciała.
Teraz o koniach gorącokrwistych. Wcześniej już wspominane konie pełnej krwi angielskiej i czystej krwi arabskiej to rasy czyste, od których wywodzą się wszystkie dzisiejsze rasy półkrwi. Mimo tego zarówno araby, jak i angliki oraz konie półkrwi zalicza się do gorącokrwistych, choć różnią się nieco kalibrem. Ale i tak konie czystej krwi są delikatniejszej budowy niż te półkrwi.
Określenia gorącokrwisty i zimnokrwisty odnoszą się do ras, lecz grup ras. I to się tyczy każdej rasy, bez wyjątków. Nawet konia, któremu trudno ocenić rasę, od razu można zaliczyć do zimnokrwistych lub gorącokrwistych.
Dzisiejszy post był dość długo przeze mnie planowany i mam nadzieję, że moje starania nie poszły na marne i to, co napisałam się Wam podoba:)
Pozdrawiam
horsefan
sobota, 19 października 2013
Sześć końskich zmysłów cz. 4
Cześć Wszystkim!
Stwierdziłam dzisiaj, iż koniecznie muszę coś napisać o końskich zmysłach, przecież już dawno o tym nie pisałam. Czas nadrobić zaległości:)
Dzisiaj poznamy czwarty zmysł konia - smak.
Konie, tak jak ludzie mają różne upodobania. Niektórym jedna pasza smakuje, innym zaś nie. Ogólnie wolą smak słodki od gorzkiego, ale zdarzają się wyjątki. Czasem zwierzak może nagle polubić smak rdzewiejącego metalu, który człowiek uważa za wręcz ohydny (!) i lizać rdzewiejące przedmioty, na przykład stary drut. Ale nie zdziwcie się, gdy Wasz ulubieniec zacznie tak robić, tylko może sprawdźcie, w jakim stanie jest wędzidło, którego używacie (ale już go nie zmieniajcie - Wasz zwierzak może lubić jego smak). Jeśli nie nakładacie koniowi wędzidła, radziłabym sprawdzić, czy w jego pobliżu, na przykład w boksie znajdują się kawałki zerdzewiałego metalu. Jeśli kraty w boksie są OK, to cóż - chyba musicie się pogodzić z tym, że Wasz ukochany koń ma nietypowe upodobania smakowe lub musicie się poważnie zastanowić, czy otrzymuje wszystkie mu potrzebne minerały i witaminy.
Poza tym konie lubią także kwaśny smak, bo przecież lubią jabłka i kiszonkę*. I nie wolno nam też zapomnieć o "nieśmiertelnej" marchewce - ja jeszcze nie spotkałam konia, który nie lubi marchewek. Dzięki zmysłowi smaku koń może, podobnie jak człowiek, odróżnić rośliną jadalną od niejadalnej. Ale nie można stawiać wszystkiego na instynkt, gdyż ten u konia często zawodzi, zwłaszcza w kontakcie z rosnącymi w naszych ogrodach egzotycznymi roślinami, których koń zwyczajnie w świecie nie zna. Nie wolno nam zapomnieć, że wiele kwiatów traci niemiły smak po zerwaniu, zalecam więc kontrolę tego, co rośnie za płotem i co pupilowi mogą podawać często nic nie rozumiejący przechodnie. Z podobnych powodów siano przed podaniem koniowi trzeba przechowywać około sześciu tygodni. W tym czasie z siana ulatują szkodliwe substancje, ale gorzki smak siano traci już po kilku godzinach.
* to konserwowana zielona pasza, czasem także trawa, którą kisi się podobnie jak kapustę, tylko bez dodatku soli, bo ją konie wolą w postaci lizawki.
I co? Dowiedzieliście się czegoś nowego?
Pozdrawiam
horsefan
Stwierdziłam dzisiaj, iż koniecznie muszę coś napisać o końskich zmysłach, przecież już dawno o tym nie pisałam. Czas nadrobić zaległości:)
Dzisiaj poznamy czwarty zmysł konia - smak.
Konie, tak jak ludzie mają różne upodobania. Niektórym jedna pasza smakuje, innym zaś nie. Ogólnie wolą smak słodki od gorzkiego, ale zdarzają się wyjątki. Czasem zwierzak może nagle polubić smak rdzewiejącego metalu, który człowiek uważa za wręcz ohydny (!) i lizać rdzewiejące przedmioty, na przykład stary drut. Ale nie zdziwcie się, gdy Wasz ulubieniec zacznie tak robić, tylko może sprawdźcie, w jakim stanie jest wędzidło, którego używacie (ale już go nie zmieniajcie - Wasz zwierzak może lubić jego smak). Jeśli nie nakładacie koniowi wędzidła, radziłabym sprawdzić, czy w jego pobliżu, na przykład w boksie znajdują się kawałki zerdzewiałego metalu. Jeśli kraty w boksie są OK, to cóż - chyba musicie się pogodzić z tym, że Wasz ukochany koń ma nietypowe upodobania smakowe lub musicie się poważnie zastanowić, czy otrzymuje wszystkie mu potrzebne minerały i witaminy.
| Jabłka należą do ulubionych przysmaków koni |
Poza tym konie lubią także kwaśny smak, bo przecież lubią jabłka i kiszonkę*. I nie wolno nam też zapomnieć o "nieśmiertelnej" marchewce - ja jeszcze nie spotkałam konia, który nie lubi marchewek. Dzięki zmysłowi smaku koń może, podobnie jak człowiek, odróżnić rośliną jadalną od niejadalnej. Ale nie można stawiać wszystkiego na instynkt, gdyż ten u konia często zawodzi, zwłaszcza w kontakcie z rosnącymi w naszych ogrodach egzotycznymi roślinami, których koń zwyczajnie w świecie nie zna. Nie wolno nam zapomnieć, że wiele kwiatów traci niemiły smak po zerwaniu, zalecam więc kontrolę tego, co rośnie za płotem i co pupilowi mogą podawać często nic nie rozumiejący przechodnie. Z podobnych powodów siano przed podaniem koniowi trzeba przechowywać około sześciu tygodni. W tym czasie z siana ulatują szkodliwe substancje, ale gorzki smak siano traci już po kilku godzinach.
| Marchewka |
I co? Dowiedzieliście się czegoś nowego?
Pozdrawiam
horsefan
piątek, 18 października 2013
Przeklęte Piaski na Howrse
Hej Kochani!
Dziś postanowiłam, że ponownie napiszę coś o Howrse. Niedawno w grze pojawił się nowy konkurs - Przeklęte Piaski. Trochę mnie to zaskoczyło, gdyż normalnie Howrse jest powiązane bardziej z Grecją i jej mitologią niż ze starożytnym Egiptem, ale pomysł mi się spodobał. Już od dawna czekałam, aż Grecja i Egipt - moje dwie ulubione starożytne cywilizacje - zetkną się w tej grze.
W tym oto konkursie wcielamy się w rolę archeologa poszukującego kości nowego, boskiego konia Ozyrysa. Gdy zbierzemy je wszystkie, otrzymamy tego konia.
![]() |
| Ozyrys (źródło: howrse.wikia.com) |
Teraz trochę z innej beczki.
Według mitologii starożytnego Egiptu bóg słońca Ra (inaczej Re) wysłał Ozyrysa i Izydę, jego żonę, by nauczyli ludzi dobroci. Wkrótce po wszystkim, Ozyrys i jego małżonka zasiedli na tronie Egiptu i byli wspaniałymi władcami. Nie podobało się to Sethowi, młodszemu bratu króla. Gdy obaj przebywali nad brzegiem Nilu, Seth rzucił się na Ozyrysa i go zabił. Jak Izyda się o tym dowiedziała, chciała odzyskać ciało męża, ale Seth - nikczemny bóg Zła, Wojny i Chaosu - poćwiartował zwłoki brata i poukrywał części na całej Ziemi. Izyda długo szukała wszystkich części, przy okazji starając się wychować jedynego syna, jakiego miała z małżonkiem - Horusa. Kiedy to uczyniła, połączyła szczątki ukochanego (tworząc w ten sposób pierwszą mumię) i za pomocą swej magii, ożywiła go. W ten sposób były król stał się władcą Świata Zmarłych. Później syn Ozyrysa i Izydy, Horus Mściciel wygnał z Egiptu swego stryja i sam zasiadł na tronie. Według tego mitu, okres jego panowania był jednym z najbogatszych w historii.
Ciekawe, czy w takim razie na Howrse pojawi się Horus i Izyda?
Pozdrawiam
horsefan
Subskrybuj:
Posty (Atom)

