To blog opowiada o mojej końskiej pasji. Piszę tu o koniach i jeździectwie, mojej wielkiej miłości, o figurkach koni, które zbieram, marki Schleich-S... niemal o wszystkim, co jest związane z końmi.
Zapraszam do czytania!

wtorek, 30 kwietnia 2013

Śmieszne koniki

Mili Czytelnicy!

Pewnego razu pomyślałam sobie, że konie, tak jak my - ludzie - potrafią wprawić nas w dobry humor. Żartują sobie, robią zabawne figle...
Szczególnie dobry jest taki widok, kiedy jesteśmy smutni z powodu np. złej oceny w szkole, wypadku itp.

Może popływamy?

 Teraz podam Wam przykład konia, który myśli, że częściowo jest psem. Latem byłam u wujka na działce (tego, co trzyma Panka). Pod wieczór postanowiłam pojeździć sobie na Iji. Była dość leniwa i zapewne zmęczona po długim dniu, więc mój kochany wujaszek, żeby ją popędzić, zaczął biec. A Ija za nim, niby pies. W końcu jednak się zatrzymał, ponieważ musiał odpocząć, ale klacz nie dawała mu spokoju. Od razu zaczęła mu pokazywać łbem, że ma biec dalej. No to wujek znowu ruszył, ale po jakimś czasie znowu się zatrzymał i tym razem nie zważał na popędzania Iji.
Taka śmieszna historyjka:)


A to dla fanów koni i kotów
























I to się nazywa ekologia.

"Halo! Jest tam ktoś?"


A teraz jedno małe video;)





 




Filmik o tanecznym talencie arabów (choć tak naprawdę ten koń po prostu wykonuje figury do ujeżdżenia w rytm muzyki). Polecam.


Mops na koniu.

 To chyba na tyle śmiechu

Pozdrawiam

horsefan

sobota, 27 kwietnia 2013

Konie w oczach Słowian

Kochani Czytelnicy!

Odkąd napisałam post pt. Legendy o koniach, zaczęłam coraz bardziej interesować się historią dawnych ludów Europy. Zauważyłam, że dużo z nich czciło konie. Celtowie mieli od koni nawet boginię, ale o tym innym razem. Na początek weźmy Słowian - pramieszkańców naszych ziem.

Figurka konia z brązu - wyspa Wolin


Niewiele wiemy o kulturze naszych przodków. Najgorzej jest z mitologią i kultem. Jedną z nielicznych szans na odzyskanie dziedzictwa naszych przodków jest, po pierwsze wsłuchiwanie się w opowieści naszych rodziców i dziadków i nie wstydzenie się słowiańskiego pochodzenia. Ale taką prawdziwą deską ratunku była tzw. Księga Welesa. Gdy w latach 50. XX w. w świecie nauki zaczęło wrzeć, że rzekomo w San Francisco znajduje się "Księga Welesa" (jednego z najważniejszych bogów w słowiańskim panteonie, nazwa pochodzi od wymienienia jego imienia na pierwszej stronie pisma). Z całego świata zaczęli się zjeżdżać naukowcy, by przeczytać tekst zapisany starszą wersją cyrylicy. I nagle, ni stąd, ni zowąd bukowe tabliczki... zaginęły! Zachowało się tylko kilka zdjęć owej księgi i od tej pory świat Słowian możemy odtworzyć tylko z podań ludowych.

Ale jaką rolę odgrywał w tym koń?
Słowianie wierzyli w sporą ilość demonów i duchów. Najczęściej można było zostać złym duchem, gdy wypełniało się odpowiednie kryteria. Dziewczyna, która umarła i nie zdążyła się w kimś zakochać, zostawała rusałką. Te demony nie cierpiały ludzkiego towarzystwa, szczególnie płci przeciwnej. Ale gdy tylko taka rusałka chciała, to potrafiła zamienić się w konia. W ten sposób przyciągały do siebie fanów koni poszukujących sobie rumaka i zabijały ich.
Bóg Światowid (Świętowid), władca słowiańskiego panteonu, syn Peruna, inaczej Perkuna, jak każdy bóg posiadał atrybuty.
Były nimi:
  • Jego słynne cztery twarze, zwrócone w Cztery Strony Świata, 
  • Kielich w kształcie rogu, 
  • Biały wierzchowiec,
  • Uzda, siodło i miecz.

Światowid na swoim białym koniu

Światowid ze Zbrucza



Konie od wieków były hodowane na słowiańskich ziemiach. Najsłynniejsze rasy to konie huculskie, koniki polskie i kuce bośniackie. Niestety, tylko te ostatnie mają jakiekolwiek szanse w zawodach, najczęściej skoków. One wszystkie czują zew wolności, gdyż są pół dzikie. Ale na szczęście są wiernymi przyjaciółmi i nie zapomną was, nawet jeśli wyjedziecie na rok. Ja nie dość, że widzę Panka raz w roku (ja mieszkam w Gdańsku, a on w moim drugim rodzinnym mieście - Krakowie - u mojego wujka), to jeszcze mam zakaz jeżdżenia na nim. Czemu? Zdarzyło się to pewnego dnia, gdy byłam w Krakowie. Miałam jakieś dziewięć, może dziesięć lat. Pamiętam, że wsiadłam na niego i... on mnie poniósł! Na szczęście Paulina, jego trenerka, zdążyła mnie złapać i od tamtego dnia mogę jeździć tylko na Iji (więcej: post Mój koń Panek) - klaczy mojej kuzynki.

A jeśli chcecie więcej się dowiedzieć o Polakach i słowiańszczyźnie, zapraszam do oglądania.
Kabaret Moralnego Niepokoju - Historia Polski
(Na początku jest mowa o Słowianach.)
                                                                                
- "Wasze żałosne państewko jest drukarskim błędem na mapie współczesnego świata, bękartem wśród świeżo narodzonych narodów Europy, [...] siedliskiem pogaństwa i złodziei koni!"
- Kabaret Moralnego Niepokoju [w:] Historia Polski, 2006 rok.

Pozdro

horsefan

sobota, 13 kwietnia 2013

Części ciała konia

Drodzy Czytelnicy!

Czy zdarzyła się Wam taka sytuacja? Dla przykładu, jesteście w szkółce jeździeckiej. Nauczyciel mówi Wam o czymś dla Was niezrozumiałym "Mój koń ma przepiękną, długą grzywę, 150 cm w kłębie i zaokrąglony zad. Trzeba uważać, żeby nie jeździć na nim zbytnio na przodzie, a poza tym jest świetny." Zapewne doświadczeni jeźdźcy, wiedzą o czym mowa, ale co jeśli jesteśmy
początkującymi?
Sama muszę przyznać, że sporo zapomniałam o tym, jak się nazywają niektóre części ciała konia, więc to dla mnie okazja, żeby je sobie przypomnieć. Dzięki temu, zawsze będziecie pamiętali części ciała konia!
 

  1.  potylica
  2. grzywa
  3. kłąb (stąd min.: wysokość w kłębie)
  4. grzbiet
  5. krzyż
  6. nasada (inaczej "początek") ogona
  7. ogon
  8. podludzie 
  9. staw skokowy
  10. nadpięcie tylne
  11. staw pęcinowy
  12. pęcina
  13. kasztan
  14. puzdro (u ogierów lub wałachów), wymię (u klaczy)
  15. zad
  16. mostek 
  17. kopyto
  18. koronka
  19. nadpięcie przednie
  20. staw nadgarstkowy
  21. pierś
  22. łopatka
  23. szyja
  24. ganasz
  25. bródka
  26. nozdrze 
  27. grzywka
Pozdrawiam

horsefan


niedziela, 31 marca 2013

Wielkanoc!

Kochani Czytelnicy!

Dziś właśnie obchodzimy jedno z najważniejszych chrześcijańskich świąt, ba, najważniejsze. Niestety, w obecnych czasach zostało ono nieco podkoloryzowane przez myśl o prezentach, które przyniesie nam zajączek. Ale nie zapominajmy, że tak naprawdę chodzi tu o świętowanie Zmartwychwstania Pańskiego. Oczywiście, zajączek może być, ale lepiej, żeby nie był zbyt wyolbrzymiany.
A teraz trochę wielkanocnych fotek:

















Prawda, że kurczaczek i króliczki powyżej są słodkie?:D

Wesołego jajka!

horsefan

wtorek, 19 marca 2013

Rasy koni - konie arabskie

Drodzy Czytelnicy!

Dość już tych smutnych historii (mam na myśli poprzedni post), czas na "Rasy koni". W grudniu zeszłego roku opisałam legendy o koniach. Pierwsza z nich mówiła o powstaniu rasy arabskiej. Postanowiłam więc napisać o tej słynnej rasie.

Wygląd



 Rasę tą uznaje się za kwintesencję końskiego piękna. Głowa jest zazwyczaj mała, o prostym lub szczupaczym profilu. Ich oczy są duże, a  uszy są w przeciwieństwie do nich małe i w kształcie sierpowatym. Konie arabskie posiadają długą, łabędzią szyję, choć ich łopatki nie zawsze są idealnie zbudowane. Środkowa część tułowia jest dość krótka i mocna. Zad krótki poziomy (tzw. horyzontalny), z wysoko osadzonym ogonem. Kończyny typu suchego, często z lekkimi wadami postawy. Galopują one lekko, szybko i wytrwale. Kłus również lekki, lecz sprawiający wrażenie jakby koń unosił się w powietrzu. Step w wydaniu niektórych koni wydaje się być za krótki.
Występują u tej rasy niemalże wszystkie dostępne maści, z wyjątkiem srokatego. Wysokość w kłębie wynosi 145-155cm.

Historia

 Rasa ta prawdopodobnie wywodzi się od tzw. koni pierwotnych typu drugiego, choć u innych odmian (tzw. Munighi) można zaobserwować podobieństwo do koni typu trzeciego.
Gdy narodził się islam i zaczęły się wielkie podboje coraz bardziej dbano o czystość rasy. Informacje o pochodzeniu danego zwierzęcia przekazywano ustnie. Sprzedaż dobrych koni niewiernym była zabroniona. Wyróżnia się trzy podstawowe typy, których nazwy biorą od swoich "założycielek" (post: Legendy o koniach) - Kuhailan, Saklavi, oraz Munighi. Pozostałe typy, istniejące do dziś w Arabii, to Hadban, Hamdan i O'Bajan. Oczywiście w rzeczywistości jest ich nieco więcej.
WAHO (World Arabian Horse Organization) zajmuje się do dziś problemami w sprawie hodowli rasy.
Konie arabskie biorą udział w sportowych rajdach długodystansowych oraz w pokazach jazdy rekreacyjnej. Są one mało przydatne w tradycyjnych konkurencjach jeździeckich.
Arabian
Konie arabskie w wersji Schleich-S


Konie arabskie w wydaniu Howrse
 
 To wszystko o arabach:)
Pa!
horsefan

wtorek, 5 marca 2013

Ratujmy konie!

Drodzy Czytelnicy!

Od wielu już lat popularne są dania z koniny. Niby konie, z których jest owe mięso są z wyselekcjonowanej hodowli. Błąd! I tutaj każdy z nas powinien szukać prawdy. A jest ona taka, że tysiące koni rocznie zostaje wysłana na rzeź, najczęściej do Włoch i na Sardynię. Co to w ogóle jest rzeź? Nazywa się tak sposób, w który zwierzęta są wysyłane do miejsca zagłady (ja je nazywam "końskim Auschwitz"), składa się na to również sposób zabicia koni itp. Ale najpierw opowiem od początku...




Choć z drugiej strony tak trudno mi o tym pisać. Wstawiam więc filmiki na ten smutny temat:(
Ale popatrzmy na to z innej perspektywy: przez te wszystkie lata, rzezi powinno wcale nie być, ale My - zwykli obywatele także powinniśmy podjąć działanie, zamiast zwalać wszystko na Rząd. Może gdybyśmy sami się za to wzięli, politycy wreszcie by to zauważyli...
Przez te wszystkie lata zmieniło się tylko to, że transportujący konie uważają na kręcące się w okolicy osoby z kamerami. Tak nie może być!!!
A najgorsze jest to, że według statystyk Polska dostarcza najwięcej koni na rzeź w Europie, razem z Holandią. My, jako Polacy nie możemy tego tolerować, a zwłaszcza dlatego, że konie są w naszej kulturze od zarania dziejów!
Więcej dowiecie się na stronie mojej koleżanki Julki: kraina-koni.minifo.pl (rubryka: więcej>>>Ratuj konie!).


Wasza (zapłakana i kipiąca wściekłością)

horsefan



piątek, 22 lutego 2013

Mróz i Śnieżek - dwa nowe konie na Howrse

Kochani Czytelnicy!

Niedawno na Howrse.pl pojawiła się nowa boska klacz - Mróz. Czasem, gdy się ją wyzwoli daje ona graczowi Okrycie Hypnosa, pozwalające położyć konia spać, nawet jeśli nie jest zarejestrowany w ośrodku jeździeckim. Jak wcześniej opisywałam (post: Howrse cz. 2), wynikiem pokrycia Mgły Snowem jest Ocean.

Mróz

 Mróz może być raz w życiu pokryta Oceanem, czego wynikiem będzie Śnieżek. Im jest zimniej tym czuje się on lepiej.

Śnieżek (źrebak)

Prawda, że mały Śnieżek jest uroczy?

Śnieżek (dorosły)
 A dorosły wygląda jak koń andaluzyjski...

Ojciec Śnieżka - Ocean


 Pozdro

horsefan