Muszę przyznać, że ze względu na moje zamiłowanie do koni zapisałam się na lekcje jazdy konnej!
Od tego zdarzenia minęło trochę czasu, ale bądźmy szczerzy, jeżdżę konno od trzeciego roku życia i we wrześniu (wtedy się zapisałam) stwierdziłam, że już najwyższa pora do tego wrócić.
Pobieram nauki w stadninie, gdzie mieszka Parasol, więc dla niego zawsze znajdzie się jakaś marchewka. Przy okazji zabrałam ze sobą trochę figurek i tak powstała sesja W stadninie Parasola.
Dodam, że w ostatnim czasie udało mi się nabyć figurki koni rasy knabstrupper, które odgrywają sporą rolę w tej sesji.
Mama ze źrebaczkiem |
A na zakończenie:
Wesołego Halloween! |
Pozdrawiam
horsefan
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz